Strona główna - Historia - Kto jest kim? - Aktualności - Nasi Goście - Symbole - Imprezy - Biblioteka - Po lekcjach - Rekrutacja - Kontakt

Fenomen Twardowskiego

     Poezja religijna to intymne dopełnienie modlitwy, a tym samym pełna dramatycznych wątpliwości i niepokojów rozmowa ze Stwórcą. Wybuch tego nurtu datować można na pierwszą połowę XX w., a jako przedstawicieli należy wymienić: Jerzego Lieberta, który w dwudziestoleciu międzywojennym był twórcą najbardziej oryginalnym, Karola Wojtyłę, czyli papieża Jana Pawła II, dla jakiego liryka jest formą medytacji i oczywiście księdza Jana Twardowskiego, "najdziwniejszego" w naszej literaturze poetę religijnego.

     To właśnie jemu poświęcone było spotkanie, na które pełni zapału i chęci spędzenia deszczowego przedpołudnia 25 marca 2004 roku z osobą księdza Twardowskiego i jego poezją, wyruszyliśmy do Biblioteki Narodowej. Jakież było nasze rozczarowanie, gdy dotarłszy na miejsce dowiedzieliśmy się, że Poeta nie mógł osobiście, ze względu na swój stan zdrowia, zaszczycić nas swoją obecnością. Jednak to delikatne uczucie zawodu, kiełkujące w naszych sercach, szybko znikło, ponieważ czas spędzony w Bibliotece Narodowej nie okazał się jednak stracony.

     Spotkanie miało na celu zaprezentowanie najnowszych trzech wydań poezji księdza Jana, jednak dość szybko przerodziło się w "poetyckie przedpołudnie". Po krótkich, okolicznościowych mowach,` wygłoszonych przez pracowników różnych wydawnictw, znajoma Twardowskiego - pracownik naukowy Uniwersytetu Gdańskiego - dr A. Iwanowska przybliżyła nam jego osobę, życiorys i anegdoty dotyczące twórczości. Zaskakujące były dla nas informacje, iż liryczny talent Jana Twardowskiego rozwijał się powoli, a sława przyszła do poety późno, zaskakując krytykę literacką i samego autora. Obecny nakład jego pism liczony jest już w setkach tysięcy egzemplarzy!

     Wykład dr Iwanowskiej przeplatany był recytacją poezji księdza Twardowskiego w wykonaniu trzech znanych aktorów: Ignacego Gogolewskiego, Krzysztofa Kolbergera i Krzysztofa Gosztyły. Według mnie, te momenty spotkania były najbardziej interesujące. Aktorzy, w tak różny, osobisty, miejscami nawet intymny sposób przedstawili twórczość księdza, że można było usłyszeć, iż poeta staje pośród swych czytelników jako jeden z wielu, "everyman" i ot tak, podejmuje z każdym osobisty dialog.

     Na mnie osobiście największe wrażenie wywarła recytacja Krzysztofa Kolbergera wiersza pt. "Nie wierzysz".

Nie wierzysz - mówiła miłość
W to, że nawet z dyplomem zgłupiejesz
Że zanudzisz talentem
Że z dwojga złego można wybrać trzecie
W życie bez pieniędzy
W to, że przepiórka żyje pojedynczo
w zdartą korę czeremchy co pachnie migdałem
w zmarłą co żywa pojawia się we śnie
w modnej nowej spódnicy i rozciętej z boku
w najlepsze najgorsze
w każdego łosia co ma żonę klępę
w dziewczynkę z zapałkami
w niebo i piekło
w diabła i Pana Boga
w mieszkanie za rok.
Poczekaj jak cię rąbnę
To we wszystko uwierzysz

     W poezji księdza Jana Twardowskiego zaciera się granica między poezją a prozą. Poeta unika patosu, dostojnego stylu, powagi. Ceni prostotę i zwyczajny, miejscami nawet potoczny język. Przedstawia Boga jako wszechobecnego, przenikającego każdą istotę, "uśmiechniętego". Jego liryka przepełniona jest niezwykłym poczuciem humoru, dużo w niej natury - zwierzątek wszelkiego rodzaju, w szczególności tych najmniejszych: mrówek czy biedronek. Być może właśnie dzięki tym cechom po tomiki księdza Jana coraz częściej zaczyna sięgać młodzież. Może robi to też z innego powodu ?

     W liryce Twardowskiego wyczuć można, iż jest on gotów usiąść przy każdym swoim czytelniku, zwierzyć mu się ze swoich lęków i niepokojów. Nie żąda od nas bezwarunkowej wiary, akceptacji tego, co pisze (w jednym z wierszy powie: "Nie przyszedłem pana nawracać). Dlatego my, młodzi ludzie ufamy jego wierszom. Również na spotkaniu w Bibliotece Narodowej zauważyć mogłam wiele osób w moim wieku, trzymających w dłoniach jak tarcze wydania poezji Twardowskiego.

     Spotkanie zakończone zostało długimi brawami. Niesamowite, ale po wyjściu z Biblioteki Narodowej deszczowe przedpołudnie zamieniło się w słoneczne, radosne, optymistyczne i pełne nadziei popołudnie.

przygot. Aleksandra Spaltabaka, kl.IIa (LO)

Po lekcjach

Filharmonia
Narodowa


2005/2006

2004/2005

2003/2004

koła zainteresowań

Pakiet Informatyczny

Pakiet Kulturalny

teatr

kino

wykłady

spotkania

wycieczki literackie

muzeum

filharmonia

książki

wolontariat

Młoda Filharmonia

Bank Żywności

Góra Grosza

Historia Olimpiad
Specjalnych


Igrzyska w Irlandii
2003


gimnastyka korekcyjna

zestaw ćwiczeń

Strona główna - Historia - Kto jest kim? - Aktualności - Nasi Goście - Symbole - Imprezy - Biblioteka - Po lekcjach - Rekrutacja - Kontakt