Życie Mickiewicza zamknięte w sześciu salach
Każdy z nas na pewno nieraz chodził po Starówce z przyjaciółmi, rodziną.
To miejsce spotkań ludzi z całej Warszawy. Tam spacerujemy, odwiedzamy kawiarnie
lub restauracje i odpoczywamy na osłonecznionych ławeczkach podziwiając
architekturę. Ale czy zdajemy sobie sprawę z tego, jakie bogactwa kryją w swych
murach te budynki? Czy wiemy, że przechodząc przez zwyczajne, czarne, ciężkie drzwi,
możemy się znaleźć w całkiem innym świecie?
Rynek Starego Miasta. 6 małych kamieniczek w ciepłych kolorach. Brak wielkich tablic,
czy afiszów. Można pomyśleć, że to zwyczajne mieszkanko. W środku - prosty dywan,
najnormalniejsze schody.
Przekraczając próg pierwszej sali, nie spodziewasz się ujrzeć marmurowej posadzki, wysokiego stropu
lub ogromnej przestrzeni. Nie mylisz się, ale nie jesteś też zawiedziony. Prostota tego
pomieszczenia jest urzekająca. Pierwszy krok i skrzypnięcie desek pod stopami sprawia, że
czujesz się jak u siebie w domu. Białe ściany, duże okna przepuszczające promienie słońca.
To mógłby być pokój dziecka. Mógłby, ale... Twój wzrok pada na przeciwległą ścianę. Ryciny, obrazki
z wiejskimi widokami. Czytasz: "Dworek w Zaosiu"- to pewnie dom tego dziecka. Spodziewasz się
dalej ujrzeć portrety rodziny, ale ku twojemu zaskoczeniu, na niebieskich płótnach nie wiszą
obrazy z podobizną mamy ani taty. Już wiesz skąd te wcześniejsze wątpliwości.
Ten pokój nie przybliża Ci życia zwyczajnego dziecka, takiego dziecka, które spędzało wolny
czas na zabawie. Ten maluch od początku miał swoje ideały ściśle związane z historią ojczyzny,
pokładał nadzieję w bohaterze a jego naiwność i niewinność została pogrzebana wraz
z kobietą w białej szacie i kajdanach - z Polską porzuconą przez
Napoleona ("Scena alegoryczna z Napoleonem" Józef Peszko).
Dalej widzisz przedmioty związane z rozwojem tego młodego człowieka, z czasami studiów:
Wilno, pierwsze przyjaźnie (obrazy Walentego Wańkowicza), pierwsze miłości (Maryla Wereszczakówna).
Tu także napotykasz jego portrety i poznajesz jego działalność związaną z Towarzystwem
Filomatów i Filaretów. W gablocie spoczywa pierwsze wydanie "Poezyj". To one wyznaczyły
w historii literatury polskiej początek romantyzmu, a także przekształciły niewinne dziecko
i zwyczajnego studencinę w znanego Ci już Adama Mickiewicza.
Rosja (1824-1829)
Kolejna sala jest dla Ciebie pewnym zaskoczeniem. Przejście od białego do ciemnozielonego koloru
stanowi jakby przeskok od czystego, niewinnego dzieciństwa do ponurej, trudnej rzeczywistości
życia dorosłego. Przyciemnione okna i ciężkie kotary wprowadzają nastrój powagi. Tu widzisz
przedmioty codziennego użytku Adama Mickiewicza: sekretarzyk podróżny, fortepian stołowy,
biurko cylindryczne, kanapę dwudzielną. Czujesz się jak w dawnym salonie. W niewielkim
stopniu na własnej skórze możesz doświadczyć, co czuł filomata wygnany z ciepłej, ojczystej
ziemi do Rosji.
Na środku sali, na dostawionej ściance oraz nieopodal przy drzwiach wiszą dwa obrazy. Na jednym
widnieje zamyślony Mickiewicz z brodą podpartą ręką i lirą u boku ("Adam
Mickiewicz na Judahu skale"), na drugim - z wzniesioną ręką, u wybrzeży Morza Czarnego
("Adam Mickiewicz improwizujący"). Bardzo łatwo można tu dostrzec zadumanie, tęsknotę za wolnością,
a także będący tego wynikiem rozwój, jako poety ("Sonety krymskie").
Niemcy - Włochy (1829-1831) i Paryż - Lozanna (1832-1841)
Do kolejnych dwóch sal wchodzisz po schodach. Od razu zauważasz zmianę kolorystyki. Powrót do bieli.
Twoja pierwsza myśl to: " Sytuacja musiała się poprawić". To prawda. Tu możesz prześledzić podróże
tego wielkiego poety. Kolejne ryciny i obrazy przedstawiają kraje, które odwiedził Mickiewicz,
uwolniwszy się z Rosji: Niemcy, Szwajcaria, Czechy, Włochy, Francja, a szczególnie Paryż.
Listom i innym rękopisom Mickiewicza towarzyszą obrazki zarysowujące tło historyczne tamtych czasów.
Przypominają Ci one o powstaniu listopadowym, w którym Mickiewicz nie mógł wziąć udziału.
Spotkania z Goethem, a także z bratem Franciszkiem w Wielkim Księstwie Poznańskim
dały Mickiewiczowi nową energię, dzięki której powstał "Pan Tadeusz". Jego pierwsze wydanie
(z 1834 r.) możesz podziwiać w gablocie. W niewielkiej wnęce, ku Twojemu zaskoczeniu,
dostrzegasz: zawieszony róg myśliwski, portret trumienny polskiego szlachcica, klucze, szablę
i cymbały. Są to dość luźno związane z tematem przedmioty, które stanowią jednak bardzo
ciekawy element wystawy.
Francja (1842-1855) i Konstantynopol (1855)
Ostatnie dwie sale utrzymane są wOstatnie dwie sale utrzymane są w ciemnej kolorystyce. Wchodząc do
nich, czujesz, że zbliżasz się do końca. Na pierwszy plan wysuwa się majestatyczny obraz Napoleona
("Apoteoza Napoleona" Walenty Wańkowicz), którego wyraz twarzy i oczy wzniesione do nieba
uderzająco przypominają wiszący obok wizerunek Chrystusa. Dzięki temu porównaniu dostrzegasz,
jak wielką nadzieją był dla Mickiewicza Napoleon Bonaparte. Po kilku krokach napotykasz gablotę
z albumem ze zdjęciami Mickiewicza i jego rodziny. Dalej widzisz Sztandar z Orłem Białym
ofiarowany Mickiewiczowi przez jego polskich studentów. Ideały, rodzina, ojczyzna. To już podsumowanie
jego życia. Twój wzrok pada na portret siwego już Mickiewicza. Poniżej znajduje się jego osobiste
pióro, obok - własna biblioteczka, a na koniec, przy samych drzwiach - notatki z tureckimi
słówkami - ostatnie słowa jakie napisał przed śmiercią.
W Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza przy pomocy licznych pierwodruków, fotografii i obrazów
przedstawiono nie tylko samego Mickiewicza i jego działalność, ale nakreślono także tło
historyczne, które wywarło ogromny wpływ na jego twórczość. Przy użyciu odpowiednich efektów np.
kolorystycznych lub oświetleniowych został stworzony niepowtarzalny nastrój. Dzięki takiemu
niezwykłemu przedstawieniu, muzeum to stało się niejako wehikułem, który pozwala nam na cofnięcie się
do czasów tego wielkiego, polskiego wieszcza i lepsze zrozumienie jego dzieł.
Weronika Janucik , kl. IIc w r. szk. 2006/2007
|