Bez niedomówień - "Katyń"
Zanim jeszcze powstał, wzbudzał wiele emocji.
Wiadome było, że poruszenie tematu zbrodni katyńskiej w kraju, który przez
lata miał nad sobą widmo tysiąca ofiar i kłamliwych teorii, nie pozostanie
obojętne. A połączenie tego tematu z nazwiskiem Wajdy już na pewno nie
pozostanie bez echa i chcąc nie chcąc zwabi do kin szerokie rzesze Polaków.
Jak dotychczas, film Wajdy jest pierwszym obrazem,
który w pełni podejmuje temat Katynia, dlatego też tak niezmiernie ważne i
interesujące było to, w jaki sposób reżyser do niego podejdzie.
Powstawały wprawdzie filmy dokumentalne, jednak były one w większości zakłamane.
Prace nad scenariuszem rozpoczęły się jeszcze przed
rokiem 89, jednak wtedy nie miały szans urzeczywistnienia. Przez lata
Andrzej Wajda podchodził do tematu, nawiązując współpracę z wieloma
znamienitymi pisarzami m.in. Andrzejem Mularczykiem i Włodzimierzem
Odojewskim. Z powodu rozlicznych problemów i sporów, a przede
wszystkim braku środków do realizacji jednak nie doszło. Dla Wajdy temat ten
pozostawał jednak wciąż ważny i cały czas nosił się on z zamiarem
zekranizowania opowieści o Katyniu.
Współpraca z Mularczykiem zaowocowała powstaniem
powieści Post mortem. Katyń, na której potem oparty został cały scenariusz...
Reżyser nie chciał stworzyć kolejnego dokumentu, wolał opowiedzieć historię
posługując się fabułą uwzględniającą pryzmat indywidualnych spojrzeń. Sam
powiedział: "Dlatego widzę mój przyszły film o Katyniu jako opowieść
o rodzinie rozłączonej na zawsze, o wielkich złudzeniach i brutalnej
prawdzie katyńskiej zbrodni. Słowem, film o indywidualnym cierpieniu,
które wywołuje obrazy mające znacznie większą uczuciową pojemność niż
historyczne fakty."
Nie jest to więc jedynie opowieść o polskich
oficerach zamordowanych w Katyniu, w dużej mierze bowiem na pierwszy
plan wysuwają się postacie matek, żon i córek, które borykają się z tęsknotą,
niknącą nadzieją, ale jednocześnie wciąż oczekują bliskich i wierzą w cud.
Trudno również odnaleźć tu głównego bohatera, bowiem rolę tę gra cała zbiorowość
ludzi, związanych wzajemnymi więzami rodzinnymi, miłością albo też tym jednym
słowem: "Katyń". Jednocześnie ten ogrom postaci staje się dla widza po pewnym
czasie zbyt dużym ciężarem.. Z drugiej strony jednak zbrodnia katyńska
dotyczyła i dotyczy w większym lub mniejszym stopniu wszystkich Polaków..
W filmie poznajemy losy rotmistrza Andrzeja,
porucznika Jerzego, generała dywizji oraz konstruktora - porucznika pilota,
który w obozie przeżywa załamanie nerwowe. Wszyscy oni, prócz Jerzego
zginą, on sam nie zdoła jednak unieść ciężaru podjętych potem decyzji i popełni
samobójstwo. Z kolei z drugiej strony oglądamy historię kobiet, które
czekają na powrót tych oficerów do domu. Po wojnie starają się one walczyć
z fałszem władzy komunistycznej i do końca mieć wiarę w powrót
mężczyzn do domu. Te elementy w filmie nawzajem się łączą i przenikają.
Zachwianie chronologii zdarzeń, a przede wszystkim
ukazanie w ostatniej scenie brutalnego mordu oficerów
i to bez pozostawienia żadnych niedomówień, mocno działają na widza.
Ponadto wplatanie symbolicznych scen, jak chociażby tej z samego początku,
gdzie tłumy ludzi spotykają się na środku mostu uciekając przed Rosjanami z jednej,
a Niemcami z drugiej strony i stają w sytuacji bez wyjścia, zdaje się
dodatkowo wpływać na odbiór. Film ten jest z pewnością bardzo ważnym punktem
w walce o prawdę na temat Katynia i obowiązkowym tekstem kultury
nie tylko dla każdego Polaka.
przygot.Małgorzata Bodzon, kl.IIc w r. szk. 2007/2008
|