Zabawa Noworoczna 2004/2005
8 stycznia, dzięki uprzejmości Grona Pedagogicznego,
nasza klasa miała niebywały zaszczyt zorganizowania balu noworocznego.
Chcieliśmy jednak, aby był inny niż dotychczasowe, więc z otwartymi ramionami
witaliśmy każdego przebierańca. Niestety najwidoczniej nie wszyscy poczuli klimat
maskarady, ponieważ przebrało się tylko kilka osób. Pod pięknie przystrojonym
sklepieniem auli mogliśmy dostrzec, między innymi, pląsającego kowboja, koguta,
śmierć (chyba.....), aniołka czy hinduskę. Po pewnym czasie, pomiędzy uczniami
pojawiła się szczególna para dająca wszystkim przykład swoim tańcem i zaangażowaniem
( ukłon w stronę prof. S. Derdy i prof. P. Paszkiewicza). W znacznym stopniu przyczynili
się oni do poprawienia atmosfery i frekwencji wśród tańczących.
Oprawę muzyczną zapewnił kolega z naszej klasy Piotrek Lempkowski wraz ze swoim szanownym Rodzicem. Niestety wiele osób nie było z niej zadowolonych. Być może umknął im fakt, że przez dwa tygodnie pod pokojem nauczycielskim stała skrzynia, do której mogli wrzucać swoje głosy i to, co słyszeli było tym, o co sami prosili.
Z niezrozumiałej przyczyny zdecydowaną większość świętujących karnawał Władysławiaków stanowili gimnazjaliści.
Na zagłodzonych i spragnionych uczniów czekał przy wejściu do auli wspaniale wyposażony barek.
Myślę, że wszyscy dobrze się bawili, o czym może świadczyć ilość wyproszonych bisów... mamy nadzieję, że nadchodzący rok będzie równie radosny i udany jak nasz bal.
Opracowała: Kasia Białach, kl.IIc
|