PRZEZ UKRAINĘ - NA KRYM
Wyprawa klasy 4b, pod przewodnictwem wychowawcy, pana profesora Radomskiego, była wszechstronnie ambitna: pod względem liczby przejechanych autokarem kilometrów (ok. 4 tysięcy), przeżytych wspólnie dni (11), a także bogactwa programu. Iść śladem przeszłości - tej opisanej przez Sienkiewicza w "Trylogii" i uwiecznionej przez romantyków - a zarazem poznawać trudną współczesność tego młodego, sąsiadującego z nami państwa. Odwiedziliśmy Kamieniec Podolski, Chocim, Odessę. Dalej pognało nas do Eupatorii (dawny Kozłów), do Jałty, Bachczysaraju i kamiennego miasta w Czufut - Kale. Oglądaliśmy wykuty w skale prawosławny monastyr, wdrapaliśmy się na szczyt Ajudahu, kąpaliśmy się w Morzu Czarnym. Dotykaliśmy w Jałcie stołu, przy którym dokonał się brzemienny w skutki podział powojennej Europy.
Poznaliśmy różne blaski i cienie tamtejszego życia. Słuchaliśmy skarg ludzi, zarabiających 80 - 120 hrywien (ok. 100 PLN). Nocując w prywatnych domach mogliśmy stwierdzić, jaki jest przeciętny poziom egzystencji naszych wschodnich sąsiadów i jak wielka jest ich gościnność. W drodze powrotnej odwiedziliśmy jeszcze Białą Cerkiew, Fastów, Krzemieniec i Lwów.
Jadąc przez niekończący się jesienny step, oglądaliśmy czasem wspaniały, ukraiński czarnoziem. Oby ta ziemia wydała plony.
oprac. Ewa Jażdżewska Goldstein (nauczycielka j. polskiego)
|