|
Pierwszy raz brałem udział w takim turnieju.
W poprzednich latach niestety nie miałem takiej okazji. Zawody bardzo mi się podobały.
Były one pełne niesłychanych emocji. Wszyscy bardzo przeżywaliśmy straty, jak i zdobywanie cennych punktów.
Pani trenerka, Anna Łubniewska, pomagała nam, przekazując podczas meczu wiele ważnych uwag, poleceń i nakazów.
Widzieliśmy jak bardzo przeżywała nasze porażki i sukcesy.
Pierwszy mecz rozegraliśmy z reprezentacją uczniów z Gimnazjum przy ulicy Szanajcy.
Niestety, nie mieliśmy najmniejszych szans. Nasi rywale trenują ponoć codziennie na SKS-ach koszykówki!
Wiadomo było więc, że mecz wygrają bez większego wysiłku.
Mimo to nie poddaliśmy się bez walki i graliśmy ile sił, do samego końca.
Następnymi naszymi przeciwnikami byli uczniowie z Gimnazjum przy ulicy Jagiellońskiej.
Gra była wyrównana i ciężka, a walka zacięta do ostatniego gwizdka. Ale wygraliśmy!
Dzięki zwycięstwu w tym meczu zdobyliśmy II miejsce w dzielnicy i srebrne medale.
Następnego dnia przyszliśmy do szkoły z medalami na szyjach.
Turniej bardzo mi się podobał. Panowała na nim miła atmosfera,
a emocje i przeżycia związane z grą i chęcią wygranej na długo zostaną w mojej pamięci.
|